Royal-Enfield Strona Gwna Royal-Enfield
Forum uzytkownikow

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UytkownicyUytkownicy  GrupyGrupy  czatCzat
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Nastpny temat
W Alpy na EFI
Autor Wiadomo
Jaro 


Wiek: 54
Doczy: 07 Mar 2012
Posty: 296
Skd: Lębork
Wysany: 2020-08-02, 22:02   W Alpy na EFI

Był opis mojego doświadczenia z EFI we właściwej zakładce to niech będzie i relacja ze zdjęciami.

Wyjazd z Lęborka w dwa Royale, fajny łącznik z Człuchowa do Piły przez Złotów (wyremontowana droga). Dalej Chodzież , Oborniki i kawa z kolegą poznaniakiem na Orlenie i sugestia żeby spać na Srebrnej górze bo ja chciałem u Brodziaka w Brzegu.Do Wrocławia dwupasmówka , dalej 8 na Kudowę,nocleg w Srebrnej.Rano Kłodzko ( byłem tam jako szczun na koloni i nie wiedziałem że jest tam mała , ale fajna starówka) i objazd Kotliny przez Lądek , Ustronie , Bystrzycę ( obiad na starówce ) Polanica , Kudowa przejazd przez drogę krętą koło gór stołowych Ruda i nocleg w Srebrnej. :-D
Następnego ranka kolega do domu ja dalej na południe.Przejście w Boboszowie dalej do Brna przez Svitavy. ( droga krajówka zakręty , górki jak małe Bieszczady czy mazury bez jezior ładnie mały ruch dobre drogi - po drodze knedliki z gulaszem.Z Brna do Budziejowic nr 23 , ruch większy ale nadal przyjemnie.Do Linz dojechałem dość późno i zachwiał się mój plan dlatego nie pojechałem w dół ,tylko szukać nocleg do Salzburga. :!: Nie miałem smartfona, namiotu ani dobrej mapy ( atlas z przed 25 lat )
dlatego miałem zamiar poruszać się znanymi szlakami.Spanie blisko 22,00 złapałem w znanym mi Campingu Panorama , jedno piwo w barze i jeszcze dwa z puchy na wybiegu z tabaką bo noc był ciepła i przyjemna. :-P
Rano lekki zawód bo kolejny raz w tym miejscu i znowu pada, dostaje cyne ze ma przejść za 2 godziny. Kondon ogrodowy , wacha w Salzburgu i w deszczu dzida na Villach A10.Zjazd w Bischsofshofen w kierunku 107 żeby zrobić to czego mi pogoda nie pozwoliła będąc to poprzednim razem czyli trasa z parkiem narodowym Großglockner.Znalazłem drogę , opłata za przejazd i naprawdę zaskok bo teren tak usiany rozmaitą roślinnością - poprostu pięknie.
Pojazdów jak na środek lata nie za wiele , jedyny mankament kiedy byłem na najwyższych miejscach nie widziałem szczytów górskich bo jeszcze majaczyły chmury i pewną część gór skrywały jak coś czego nie powinienem zobaczyć. :?:
Na małym rondzie odbiłem do lodowca Paster ( fakt że niedługo będą oglądać tylko miejsce po lodowcu ) , zjechałem na dół i zjadłem obiad.
Chciałem jeszcze skoczyć na kilka ciekawych krótkich tras , ale zdecydowałem że przejadę za 10 Euro równoległą 108 żeby zobaczyć jak ta droga wygląda w słońcu bo przebijałem się nią kiedyś jadąc do Włoch w deszczu i ciemnocie , chciałem zobaczyć co tam było widać( traska bez fajerwerków , ale również spoko do jazdy w plenerach).
Później pociągnąłem 161 na północ , również zakręty , podjazdy widoki . Nie wiem dokąd dojechałem , ale pogoda zaczęła sie chrzanić i zamiast w prawo i dalej kręcić sie po górach dałem w lewo do autostrady na Monachium.W okolicach tego miasta znalazłem nocleg, 3 browary telefon do kolegi z zapytaniem o nocleg i spać. 8-)
Rano wszystkie poranne pierdy i dzida na Regenzburg i dalej na Pragę.Kilka kilosów przed Pragą postój ma MOLU
z myślą że zjem tam taką fajną czerwoną kiełbachę co by mi dała siłą do kulać się do Kudowy , a tu dupa zrobili fajansiarskie fresh cornery
i hotdogi ( na szczęście była jakaś polewka i Haluszki z boczkiem , to drugie gorsze ale niech tam będzie.
W Pradze zatwardzenie na kilka kilometrów i tu Royal dostał 10 punktów wąski i lekki czyli jak łania omijał wszystkie wehikuły uziemione
w wąskim gardle ze sprzątaniem po kolizji jak na scenie praskich peryferii drogowych.Dalej na Kudowę i może to było w Jaromer zatwardzenie po byku, ja próbuję atak a tu nagle jakiś czech prawie wieżdza mi pod koła . Dobrze prowadzi , jedzie na beszcza wszyscy zjeżdzaja bo droga wąska , infrastruktura miejska.Później zajebał sie na rondzie po grubas ( tir ) go przyblokował , ja mu pokazałem
że można prawą i wtedy ja byłem prowadzącym .To była niezla zabawa we dwójkę kiwać frajerów w konserwach zwłaszcza że wydech miałem jak w bulgotniku , ale na trase nie polecam do teraz piszczy mi w uszach.Serdecznie sie pożegnaliśmy jak odbijał, dla takich chwil warto jeździć . :mrgreen:
Przejście w Kudowie , po południu ruch mniejszy - przyjemnie.Odbiłem na Dzierżoniów kierując sie na Sobótkę koło góry Ślęży.
Popas u znajomych , było gdzie spać noc była długa .Rano była propozycja zwiedzania , ale ja chciałem juz oderwać sie od tego hałasu i przespać sie w swoim łóżku.Ranu pakowanie , pożegnanie i pierwsza myśl , potrzeba wachy bo dojechałem do nich na rezerwie.
Przed Poznaniem dałem cyne poznaniakowi że wracam i zrobiliśmy kawę.Zaproponował że przejedziemy przez Poznań i pokaże mi co nieco
w pyrowej stolicy.W Obornikach się rozjechaliśmy ja na Piłę on na nowo zakupionej cegle podążył swoja drogą.
Dalej już bez jedzenia cisnąłem w pomorskim chłodzie do domu bo albo dojadę albo spanie w krzakach blisko domu.Od Piły to tylko lasy i zadupia.

P1160174.JPG
Plik cignito 28 raz(y) 182,48 KB

P1160183.JPG
Plik cignito 20 raz(y) 117,18 KB

P1160186.JPG
Plik cignito 16 raz(y) 116,01 KB

P1160189.JPG
Plik cignito 20 raz(y) 123,22 KB

P1160207.JPG
Plik cignito 21 raz(y) 136,04 KB

P1160205.JPG
Plik cignito 24 raz(y) 102,19 KB

_________________
Oszczędzasz całe życie, i nagle jakiś szczeniak załatwi cię młotkiem żeby sobie kupić gumę do żucia.
 
 
karczoch 
karczoch

Wiek: 34
Doczy: 02 Gru 2015
Posty: 197
Skd: Ostrów Wielkopolski
Wysany: 2020-08-18, 12:12   

Piękna trasa. Pozazdrościć.
 
 
Wywietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie moesz pisa nowych tematw
Nie moesz odpowiada w tematach
Nie moesz zmienia swoich postw
Nie moesz usuwa swoich postw
Nie moesz gosowa w ankietach
Nie moesz zacza plikw na tym forum
Moesz ciga zaczniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapyta do SQL: 17